wtorek, 2 września 2008
Punisher MAX
Mściciel z uniwersum Marvel nie był nigdy moją ulubioną postacią komiksową, ale miałem z nim styczność. Niezliczona kasa wydana nad morzem i salonie w mojej mieścinie na automacie z prze genialną grą od Capcomu (nie żałuję). Pamiętam też filmidło z Lundgrenem (całkiem znośne) i wersję z scjentologiem Travoltą (brakuje klimatu ale da się oglądnąć).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz