czwartek, 16 października 2008

Geniusz?

Ostatnio dzięki tajemniczej sztuce medytacji wpadł mi do głowy pomysł na kolejny scenariusz filmowy/opowiadanie. Tym razem padło na kolejny klon Drabiny Jakubowej.
Poniższe bazgroły są resztkami które pozostały w poważnie zniszczonym mózgu badanego osobnika. Ich przeznaczeniem jest nie zostanie nigdy wykorzystanymi ale gdyby ktoś tego użył kiedyś w jakimś filmie to będzie pozew czy coś (chyba, że to już jest film który widziałem w trakcie "transu").

Akcja dzieje się w przeciągu tygodnia od niedzieli w jakiejś małej mieścinie na odludziu.
Główny bohater jak wiadomo jest martwy ale nie ma o tym pojęcia. W moim wydaniu śmierć następuje w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Brak komentarzy: