środa, 15 października 2008

Wyrób Falloutopodobny

Fallout 3
Z 10 lat temu w życiu szczyla jakim wtedy byłem nastąpił jeden z tych momentów które zmieniają losy danej jednostki. Wtedy to miałem po raz pierwszy kontakt z wiekopomnym dziełem od mistrzów z Black Isle. Fallout A Post Nuclear Role Playing Game zmienił moje podejście do gier, zwłaszcza RPG i wywołał pewną manię. Odpad radioaktywny doczekał się jeszcze lepszego w moich oczach sequela, jednak następne odsłony w postapokaliptycznych realiach były co najwyżej średnie.

Mijały lata w oczekiwaniu na growego mesjasza. Wielu straciło nadzieję i porzuciło wiarę w tą serię. Ze świata nadchodziły niepokojące wieści, a w pewnym momencie nadszedł kataklizm. Black Isle zostaje zamknięte a prawie ukończony F3 skreślony z listy wydawniczej. Marką zainteresowali się spece od Elder Scrolls co oznaczało porzucenie rzutu izometrycznego na rzecz rozgrywki z perspektywy pierwszej osoby. Był to dość potężny cios obuchem w grono fanów któzy nie byli w stanie wyobrazić sobie niczego poza grą turową. Wtedy zadecydowałem, że będe na nie bez znaczenia co z tego projektu wyniknie.
Kiedy po raz pierwszy miałem kontakt z nowym Falloutem 3 chciałem niczym były prezydent rzec "Nie podążajcie tą drogą". Z nastawieniem że czekać mnie może tylko klapa wyczekiwałem dnia kiedy będę mógł z uśmiechem na ustach zjechać ten tytuł i opluć każdego kto pozytywnie się o nim wypowiadał. Teraz niestety nie jestem pewny swego werdyktu.

Na necie pojawiają się skrajne opinie. Na początku przyszłego miesiąca każdy zainteresowany będzie mógł wyrazić swoją opinie po zapoznaniu się ze sklepową wersją (wyciekła wersja dla recenzentów) .

Brak komentarzy: