
Nasz ulubiony Transporter Statham powraca i trzeci raz będzie coś po coś przewoził łamiąc zasady jakie narzucił sobie podczas pierwszego filmidła. Tym razem jest to ruda Ukrainka córka ważnego zioma z jakiegoś ministerstwa która jest elementem niezbędnym do szantażu jakiego dokonuje T-Bag. Nasz hiroł ma zamontowaną obrożę w stylu tej ze starego filmidła z Lambertem że jak odejdzie się od punktu czujnika to łubudu i nie ma się głowy.
Wiadomo chyba co Jason zrobi z tym wszystkim. Film może byłby spoko jeśli nie widziało się poprzedników które mimo kosmicznych akcji (tutaj tez takie są ale mniej efektowne) były całkiem dobrą rozrywka typu mordoklepka. 3 nie oferuje tutaj dużo bo większość akcji dzieje się w bryce a przy scenach walki ma się deja vu. Co gorsze to kolejny film gdzie ziom z Prison Breaka znalazł sobie rolę bad guya i nie wygląda z tym poważnie. Jeśli ktoś nie lubi tracić czasu na oglądanie filmów a do tego widział któregoś z wcześniejszych Transporterów nie warto tym jest w kinach zawracać sobie głowy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz