piątek, 25 września 2009

Tokko wpadka

GTO jest dla mnie czymś takim jak kaseta z Nieśmiertelnym2 , Ubik, winyl z Thrillerem czy Tanki z Pegazusa. Przygody Onizuki wciągnęły mnie w nową dziedzinę z którą miałem wcześniej raczej sporadyczną wiedzę. Jasne miałem kontakt z anime tak samo jak grałem wcześniej w inne gry. Po prostu ten tytuł wywarł dośc duży wpływ na to kim jestem dzisiaj. Dlatego też ojciec takiego dzieła nie może się pomylić. Jeśli on (Thoru Fujisaawa) tworzy jakąś inną mangę/anime to musi to być równie genialne. Niestety takie założenie okazało się błędne.
Pomysł jest naprawdę fajny mimo, że momentami zalatuje to wszystko lekko Bleachem, Naruto czy Pokemonami (10 kawałków gotta catch' em all).

Brak komentarzy: