niedziela, 26 kwietnia 2009

Kawałek tygodnia vol.2




Tech N9ne - In the Air
Kawałek z najnowszej płyty artysty Sickology 101 możliwej do zakupu przez stronkę StrangeMusic

piątek, 24 kwietnia 2009

Sickology 101

Tech N9ne to jeden z najbardziej popularnych undergroundowych artystów na świecie. Mimo, że nie usłyszy się jego kawałków w radiu to sprzedał niezależnie ponad milion płyt. Nie ma setek teledysków lecz udało mu się przyciągnąć taką rzeszę fanów, że znajduje się w 50 artystów których bilety na koncerty wyprzedają się najszybciej. Ten członek supergrupy The Regime i twórca Strange Music wydał właśnie kolejną płytę. Sickology 101 to drugi już po Misery Loves Kompany album wypełniony kolaboracjami gdzie DevilBoy ustępuje miejsca przed mikrofonem znajomym a także promuje artystów ze swojej wytwórni.














czwartek, 23 kwietnia 2009

Chiński vol. 1


波兰 - Polska (Błolan)

我 - Ja (Ło)

środa, 22 kwietnia 2009

The Day After The Day After

20 dzień kwietnia minął bardzo szybko ale wydarzyło się kilka ciekawych rzeczy.
Po pierwsze powstała "Liga niezwykłych dżentelmenów" której celem jest pokazanie wysokiej kultury wobec pewnych osób.

poniedziałek, 20 kwietnia 2009

niedziela, 19 kwietnia 2009

He was Dead.... But He Got Better

Chelios musi pokonać chińskiego mafiozem który ukradł mu serce i zastąpił baterią którą trzeba co jakiś czas naładować. Czy naszemu bohaterowi uda się odzyskać organ i dokopać złym kolesiom nim się rozładuje? Tak mniej więcej można bez spoilowania opisać fabułę sequelu filmu o jakże wilele mówiącym polskim tytule Adrenalina.

Kawałek tygodnia vol.1



Skyzoo - Alphabet Soup wyprodukowane przez Jaya Dee {RIP}
Kawałek pochodzi z nowego (darmowego) mixtape/

Myspace

Mixtape Power of Words (100mb /link ze strony artysty)

Wu-Tang Clan w wersji soft



Nieznany mi wcześniej soulowy kolektyw muzyków wyda we wtorek album z 12 kawałkami opartymi na muzyce klasycznej grupy z Staten Island.

piątek, 17 kwietnia 2009

środa, 15 kwietnia 2009

Najgłupszy film w historii kina?

The Dragon Lives Again [1977]

Reżyseria: Kei Law
Gatunek: Bruceploitation, siepanka, komedia
Ocena IMDB: 6.6
Zdaniem DNE: 7 kopów z pól obrotu

Wielu kinomanów poszukuje filmów wybitnych. Wyjątkowych dzieł kompletnie odmiennych od komercyjnej papki. Czegoś naprawdę artystycznego i ambitnego (szkoda tylko że na takie filmy nie chodzą do kina i dzieła maja wyniki gorsze od HanyMontany czy innych Dragonboli), warto szukać ale nie powinniśmy z tym przesadzać. Ja jak każdy człowiek chętnie obadam dobry film ale nie stronie od komercji czy tandety. W związku z moim ostatnim napadem zainteresowania kinem kopanym z Azji odświeżyłem klasyki i dorwałem nieznane mi wcześniej filmy. Do nich należy Li san jiao wei zhen di yu men czyli Dragon Lives Again.

Największa gwiazda kina sztuk walki niestety zmarła. To nie mogło jednak zatrzymać boomu na filmy z jego udziałem. Bruce mimo śmierci "zagrał" w olbrzymiej ilości filmów które dzięki jego nazwisku miały szansę na sukces. Przykładem takiego filmu jest wspomniana produkcja. Bruce Lee po śmierci trafia do zaświatów/piekła czy czegoś na wzór czyśćca. Po zejściu do czeluści jego wygląd się zmienił (świetny sposób żeby wytłumaczyć dlaczego aktor nie jest wcale podobny do pana Lee) a on sam musi się dostosować do nowego środowiska. Historia nie jest zbyt inteligentna ale to dopiero początek a najlepsze przed nami. Zaświaty posiadają króla którego głównym zajęcie jest uganianie się za dziewczynami topless. Jego osoba denerwuje pewnych mieszkańców którzy tworzą koalicje przeciwko niemu. Rebeliantami są Drakula (w wydaniu chińskim), James Bond (agent 007 nie podobny do siebie ale przynajmniej nie grany przez chińczyka), Clint Eastwood (ze epoki spaghetti westernów grany przez żółtego ludzika z doczepionymi bakami) a także gwiazda kina erotycznego Emanuelle. Bruce ma się do nich przyłączyć albo zginąć(?). Jednak nasz superbohater zamierza rozegrać sprawę po swojemu. Fabuła tego filmu jest tak szalona i surrealistyczna, że może jej współautorem jest David Lynch albo Takeshi Miike. Szkoda tylko że wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Na pierwszy rzut oka widać, że film powstał tylko by wykorzystac mit Małego Smoka i zarobić a nim dużo kasy. Choreografia scen walki przypomina zabawy jakie wyczyniało się na podwórku z kolegami. W niektórych scenach po prostu widać że przeciwnicy już przed dostaniem kopniaka odlatują na kilka metrów. Lee był potężny ale czy aż tak? Film trzeba zobaczyć choćby dlatego, że obecnie prawa autorskie i procesy jakieby powstały uniemożliwiają zebranie tylu postaci i wrzucenie ich do jednego filmu.
Jest to coś wyjątkowego...... niepowtażalna głupota która jednak ma coś w sobie dzięki tak szalonemu pomysłowi na fabułę i wykorzystanie największych postaci fukcyjnych ówczesnego okresu. Zawsze jest szansa że komuś to się tak spodoba, że nakręci amatorski sequel np. z Chuckiem Norrisem i 50centem. Ja chętnie bym coś takiego zbadał (poziom kolejnej wersji awet jeśli robiony gdzieś w piwnicy na pewno nie będzie zbytnio odstawał od oryginału).











Znaczkersy:

wtorek, 14 kwietnia 2009

Cichy remake


Każdy gracz nosi w sercu (głowie) jakąś serię gier. Po prostu pojawiają się tytuły które potrafią zawładnąć człowiekiem. W moim przypadku Silent Hill na PSX sprawił, że w horrorach szukałem już nie tylko flaków i krwi ale prawdziwego (pierwotnego) strachu. Lęku przed nieznanym, tajemnicy i dobrej historii. O samych Silentach i moich przygodach z nimi związanymi napiszę jeszcze kiedyś, teraz chcę się raczej skupić na wiadomości o nadchodzącej reinterpretacji tego już dziesięcioletniego horroru.

Na początek powiem, że na 90% właśnie dla tej gierki sprawie sobie własne Wii a w przypadku tak skąpej jak ja osoby to coś znaczy.


Mam nadzieje że tytuł nie zawiedzie i porządnie przetrzepie tyłek wszystkim malkontentom dla których seria jest już martwa. Do zobaczenia w miejscu z naszych niespokojnych snów.

poniedziałek, 13 kwietnia 2009

Żałoba narodowa

więc przez trzy nadchodzące doby (od północy) za dużo filmów akcji nie będzie w Tv. Zero sieki sprawia że dzieciakom szybciej zamykają się powieki. Na szczęście wczoraj(dzisiaj) Tv4 puściło dwa filmidła z (lol) Bruce'm Lee. Game of death 1 i 2





Wszystko to zachęciło mnie do odświeżenia klasyków gatunku i nakręcenia czegoś własnego. Najbliższe dni miną zatem na przekopywaniu sterty filmów i oglądaniu mistrzów gilotyny, shaolinów czy 5 niepełnosprawnych wojowników kung fu.

sobota, 11 kwietnia 2009

Artefakt

Nie jestem jakimś otaku Lucasa i jego Gwiezdnych Wojen ale za młodu nieźle mną wstrząsnęły i mam sentyment do starej trylogii. Jakie było moje zdziwienie gdy dowiedziałem się o specjalnym telewizyjnym odcinku serii którego to wyrzekł się pomysłodawca. Jeśli George twierdzi że chciałby rozwalić młotem wszystkie kopie tego filmu może to oznaczać tylko jedno - To trzeba zobaczyć!

czwartek, 9 kwietnia 2009

Ojciec Chrzestny jest uznawany za najlepszy film w historii kina. Niestety nie można wysnuć podobnego stwierdzenia na temat gier jakie powstały na bazie tego arcydzieła. Druga część gry pojawiła się dzisiaj na sklepowych pułkach. W niecałe 10 godzin po od foliowaniu pudełka udało mi się wycisnąć wszystkie soki z tego tytułu. Nie było tego za wiele ale więcej w dalszej części tekstu.

środa, 8 kwietnia 2009

poniedziałek, 6 kwietnia 2009

霹靂MIT

piątek, 3 kwietnia 2009

Jestem rosomakiem

Gdy byłem jeszcze dzieciakiem i dowiedziałem się że mój wtedy najulubieńszy bohater komiksów jest małym zwierzątkiem byłem w szoku. Sytuacje poprawił trochę film gdzie grupa dzieciaków nazwanych rosomakami odpierała atak komunistów w małym amerykańskim miasteczku (zna ktoś tytuł tego filmu?). Nigdy jednak nie zrozumiałem jak taki mega madafaka może mieć ksywkę opisującą coś podobnego do małego psa. Niestety nowy film o przygodach ekipy X-Men nie udzielił odpowiedzi na to jakże frapujące pytanie.
W maju w kinach pojawi się X-Men Origins Wolverine którego celem było przybliżenie owłosionego szaleńca który zakłada na siebie żółte ciuszki i ma superczuły zmysł węchu. Ja jako pirat dorwałem (jeszcze nie finalną) wersję filmu. Muszę więc zdać relacje z seansu i uzmysłoiwć wam czemu warto wybrać się na to do kina.

środa, 1 kwietnia 2009

Zamieszkaj z dziewczyną w której podkochujesz się od lat


ABCFamily chcę trochę tego komediowego placka, więc w poniedziałkowy wieczór od dwóch tygodni można obejrzeć ich serial. Decyzja trochę szalona bo konkurowanie z How I met your mother, Two and half men, Big Bang Theory czy przygodami doktora House nie jest łatwe.